środa, 29 lipca 2026

 









Agnes Ravatn

GOŚCIE

Jak często zazdrościmy innym lepszego, bogatszego życia? Ile razy marzymy, żeby się z nimi zamienić na role?

Taki przypadek przytrafił się małżeństwu Karin i Kai. Przypadkowe spotkanie przez Karin dawnej, nomen omen, znienawidzonej koleżanki ze szkoły Iris Vilden, zaowocuje propozycją zamieszkania w jej luksusowej letniej rezydencji nad klifowym wybrzeżem. Dla Karin to niecodzienna sytuacja, żeby poczuć się trochę jak bogata właścicielka internetowej firmy. Wczucie się w rolę zaczyna wciągać, zwłaszcza, gdy trzeba udawać swój status majątkowy przed napraszającymi się sąsiadami z klifowej zatoczki. Nawet małomówny dotąd Kai dopasowuje się do nowej sytuacji. Gra wciąga jeszcze bardziej, gdy Karin zapoznaje poczytną autorkę swoich ulubionych powieści Hilmę Ekhult. Drobne kłamstewka rodzą następne i podstępnie oplatają zacieśniające się relacje międzysąsiedzkie. Co z tego może wyniknąć? Jak to się może skończyć?

Tu właśnie mam największy przytyk do autorki. Zakończenie, choć mocno przewidywalne, nie daje do końca jasnej odpowiedzi po co toczyła się ta cała dziwna farsa i kto nią tak na prawdę nakręcał. Mimo tego, lekturę książki uważam za całkiem interesującą. I to, co z niej wyniosłem, to przekonanie, że zamiast zazdrościć innym, powinniśmy bardziej doceniać dobre rzeczy, które ofiarowuje nam nasze, własne życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz