Mieczysław Gorzka
SPADEK PO MOJEMU
Cenię sobie kryminały Mieczysława Gorzki dlatego z dużą nadzieją sięgnąłem po jego najnowszą powieść. I chociaż intrygujący początek łączący gangsterkę z wyrafinowaną sztuką malarską i obyczajowe smaczki z lekkim tonem narracji zapowiadał ciekawy ciąg dalszy, to jednak im dalej w pole, tym więcej niewypałów...Stworzenie komedii kryminalnej chyba nie bardzo się autorowi powiodło. Slapstickowe postacie bohaterów bardziej mnie irytowały niż śmieszyły. Zapewne perypetie prowadzących hulaszczy tryb życia braci Szymona i Bartosza Dzióbków mogą kogoś bawić. Zwłaszcza, że jeden jest księdzem podrywaczem, a drugi zadłużonym hazardzistą. Obaj bardzo kochają swego dziadka Alojzego Stawickiego, a jeszcze bardziej miliony w gotówce zostawione w spadku po jego śmierci. Żeby jednak je zgarnąć muszą wykonać ostatnią wolę dziadka i oddać właścicielom ukradzione niegdyś przez niego cenne obrazy polskich malarzy. To trudne zadanie, bo cokolwiek bracia nie zaplanują, to zawsze coś im pokrzyżuje plany.
Proste? Oczywiście, bo to najprostszy przepis na śmieszną fabułę. Jednak od takiego mistrza jak Mieczysław Gorzka oczekiwałbym trochę bardziej wyrafinowanej rozrywki.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz