poniedziałek, 17 sierpnia 2026


 






Drew Hinshaw, Joe Parkinson

WYMIANA. CIA, Rosja Putina i tajne gry wywiadów


Wymiana szpiegów pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Rosją 1 sierpnia 2024 roku na lotnisku w Ankarze odbiła się szerokim echem w światowych mediach. Jak jednak do niej doszło i kim byli owi szpiedzy wiedzieli już tylko nieliczni. Dwóch dziennikarzy śledczych: Drew Hinshaw i Joe Parkinson z ,,The Wall Street Journal" zebrało solidny materiał wywiadowczy by móc opisać w książce kulisy żmudnej, wielomiesięcznej pracy pracowników służb specjalnych i dyplomatów mającej na celu wymianę więźniów.

,,Wymiana" to intrygująca lektura szpiegowska rodem z czasów ,,zimnej wojny". To, co wydawało się, że jest już tylko historycznym wspomnieniem wciąż jednak istnieje. Wojna wywiadów między koalicją państw Zachodu, a autorytarną Rosją Putina trwa w najlepsze i przybiera coraz brutalniejsze oblicze. Uśpieni szpiedzy, nielegałowie, cyberataki, misje zabójców i porwania ludzi to narzędzia jakimi posługuje się wciąż służby specjalne z Moskwy. Próba wydobycia z rosyjskich więzień amerykańskich obywateli jest zadaniem niezwykle trudnym, wymagającym nieraz zaangażowania całego sztabu ludzi na najwyższych szczeblach waszyngtońskiej władzy.

Książka ,,Wymiana. CIA, Rosja Putina i tajne gry wywiadów" powinna z pewnością zainteresować każdego, kto jest ciekaw kulisów współczesnej polityki i dyplomacji zwłaszcza w czasach narastającego napięcia między światem zachodnim, a rosyjskim imperium zła.


Paul Cleave

CZYŚCICIEL


Paul Cleave stworzył kryminał w którym od początku wiemy, kto jest seryjnym mordercą, kto zabija kobiety w nowozelandzkim Christchurch. To, główny bohater Joe, który z tak naturalną swobodą opowiada nam o swoim niecodziennym zajęciu, że, aż wstyd przyznać, ale można zacząć mu kibicować. Oczywiście, to świadomy zabieg pisarski mający uśpić czytelniczą wrażliwość.

Joe bowiem to przeciętny obywatel, pracujący jako sprzątacz w komendzie miejscowej policji, troskliwie opiekujący się swoją upierdliwą matką, lubiący pogawędzić z kierowcą autobusu, kochający swoje dwie rybki w akwarium. Z drugiej strony to cyniczny, wyrachowany morderca, zabijający dla przyjemności i osobistej satysfakcji. Jest nieuchwytny, bo stara się nie popełnić błędu.

Joe orientuje się, że policja chce mu przypisać jeszcze jedno morderstwo, którego on nie dokonał. Widocznie ktoś go naśladuje, a Joe koniecznie chce się dowiedzieć kto. Jego ostrożność i perfekcjonizm zostają wystawione na próbę.

Przewrotność tego kryminału stanowi o jego sile przyciągania czytelniczego zainteresowania. Dobrze i szybko się go czyta, bo akcja jest wartka i trudna do przewidzenia. Czy natur dobra może pokonać mordercze instynkty? A może odwrotnie, to co złe w morderczej naturze zabije tlące się tam okruchy dobroci? Warto się przekonać osobiście sięgając po lekturę ,,Czyściciela".







Vera Buck

MROCZNE LATO

Tilda za jeden euro nabywa zrujnowany dom w opuszczonej wiosce Botigalli na Sardynii. Chce go wyremontować, ale przede wszystkim ukryć się w nim przed bolesnymi wspomnieniami. Nie jest to jednak początek romantycznej historii. Wręcz przeciwnie. Ta powieść Very Buck to pełzający koszmar wydobywający się martwych, wydawałoby się murów opuszczonej wioski.

Jesienią 1982 roku w Botigalli doszło do straszliwej zbrodni, po której wieś opustoszała. Tilda dowiaduje się o tym od miejscowego dziennikarza Enzo, który od lat zajmuje się wyjaśnianiem tej tragedii. Enzo wie także, że wioska nie tak całkiem opustoszała. Podstarzały Silvo to ostatni mieszkaniec i zarazem świadek tragedii z 1982 roku. Jednak namówienie go do zwierzeń wydaje się zadaniem przerastającym Enzo.

Tilda nie chce zbytnio przejmować się przeszłością miejsca w którym zamieszkała, do czasu, aż nie zaczną wokół niej dziać się dziwne i coraz bardziej niepokojące rzeczy.

Konstrukcja książki Very Buck nie pozwala jednoznacznie przypisać do niej literackiego gatunku. Gdy zaczyna ziać grozą przypomina thriller, potem zamienia się w kryminalną zagadkę, by ostatecznie przybrać zabarwienie społeczno-obyczajowej refleksji. Dużo się dzieje w książce. Wielowarstwowa narracja nie pozwala zaczerpnąć oddechu. Dzięki wspomnieniom Franki czytelnik ma pewność, że w końcu dowie się, co takiego wydarzyło się w Botigalli. Czy będzie to miało wpływ na współczesne życie Tildy i jak zakończy się śledztwo Enza? Frapujące zagadki, które budują fabularne napięcie. I chociaż mam pewne wątpliwości co do wiarygodności powiązania wszystkich wątków, kupuję w całości historię ,,Mrocznego lata" i chętnie polecam jako lekturę na wakacyjne wieczory.

sobota, 1 sierpnia 2026













Audrey Magee
KOLONIA


Rok 1979 w Irlandii Północnej nie należał do spokojnych. Zamachy Irlandzkiej Republikańskiej Armii i odwety Ulsterskich Sił Ochotniczych rozkręcały spiralę bezsensownej przemocy. W tym czasie na małej irlandzkiej wysepce pojawia się angielski malarz Lloyd szukający wśród wysokich klifów artystycznego natchnienia. Zaraz po nim przypływa francuski językoznawca Jean-Pierre Masson, który bada i stara się ocalić od zapomnienia zanikający język irlandzki. Tych dwoje, skonfliktowanych ze sobą przybyszów z zewnątrz, wzbudza żywe zainteresowanie mieszkańców wyspy, burząc ich odwieczny porządek rzeczy i zapowiadając nieuchronne zmiany.
Powieść Audrey Magee wydaje się w głębszym sensie być opowieścią o ucieczce. Każdy z głównych bohaterów przed czymś ucieka: J-P Masson przed traumami dzieciństwa, Lloyd przed niedocenieniem, Mairead przed wspomnieniami, James przed przeznaczeniem. Mała wyspa dla jednych może być ucieczką, dla innych więzieniem, nieskalaną nowoczesnością oazą lub miejscem bez przyszłości.

Nostalgiczna ta opowieść o życiu, które nieuchronnie i wbrew oczekiwaniom niektórych się zmienia. Nie jest to jednak spokojna narracja. Tłem zwykłego, szarego życia na wyspie są komunikaty o aktach przemocy w Ulsterze. Wyspiarski światek też kipi małymi zatargami, sprzecznościami, konfliktami. Czy ktokolwiek jest tu szczęśliwy? Warto samemu popłynąć na wyspę i osobiście się o tym przekonać.

środa, 29 lipca 2026

 









Agnes Ravatn

GOŚCIE

Jak często zazdrościmy innym lepszego, bogatszego życia? Ile razy marzymy, żeby się z nimi zamienić na role?

Taki przypadek przytrafił się małżeństwu Karin i Kai. Przypadkowe spotkanie przez Karin dawnej, nomen omen, znienawidzonej koleżanki ze szkoły Iris Vilden, zaowocuje propozycją zamieszkania w jej luksusowej letniej rezydencji nad klifowym wybrzeżem. Dla Karin to niecodzienna sytuacja, żeby poczuć się trochę jak bogata właścicielka internetowej firmy. Wczucie się w rolę zaczyna wciągać, zwłaszcza, gdy trzeba udawać swój status majątkowy przed napraszającymi się sąsiadami z klifowej zatoczki. Nawet małomówny dotąd Kai dopasowuje się do nowej sytuacji. Gra wciąga jeszcze bardziej, gdy Karin zapoznaje poczytną autorkę swoich ulubionych powieści Hilmę Ekhult. Drobne kłamstewka rodzą następne i podstępnie oplatają zacieśniające się relacje międzysąsiedzkie. Co z tego może wyniknąć? Jak to się może skończyć?

Tu właśnie mam największy przytyk do autorki. Zakończenie, choć mocno przewidywalne, nie daje do końca jasnej odpowiedzi po co toczyła się ta cała dziwna farsa i kto nią tak na prawdę nakręcał. Mimo tego, lekturę książki uważam za całkiem interesującą. I to, co z niej wyniosłem, to przekonanie, że zamiast zazdrościć innym, powinniśmy bardziej doceniać dobre rzeczy, które ofiarowuje nam nasze, własne życie.

piątek, 17 lipca 2026

 












Charlotte McConaghy

DZIKI, MROCZNY BRZEG


Mroczna i dzika ta opowieść... Wciąga jednak w swe nurty jak drapieżne fale wzburzonego oceanu.

Wyspa Shearwater, położona gdzieś między Tasmanią a Antarktydą, miała być nadzieją dla przyszłości. Tam bowiem utworzono podziemne magazyny w których naukowcy chcieli przechowywać nasiona roślin z całego świata. Wyspa jednak ginie na wskutek podnoszenia się poziomu morza. Opuścili ją naukowcy, została tylko jedna rodzina - ojciec Dominic z trójką nastoletnich dzieci: Raffem, Fen i Orly. Zamieszkują latarnię, opiekują się opuszczoną bazą i czekają na ostatni statek, który przypłynie za osiem tygodni. Tymczasem złowrogie morze wyrzuca na brzeg ciało kobiety, która wypadła z roztrzaskanej łodzi. Przeżyła dzięki pomocy mieszkańców Shearwater. Rowan, bo tak ma na imię kobieta, szuka swego zaginionego męża. Czy jednak mówi prawdę i dlaczego Dominic ostrzega dzieci, że nie można jej ufać?

Surowy klimat wyspy przenosi się na kartach powieści Charlotte McConaghy na relacje międzyludzkie. Więzi rodzinne pełne są niedomówień, zranień, głęboko skrywanych tajemnic. A jednak rodzina musi trzymać się razem, żeby przetrwać. W to wszystko wmiesza się Rowan, która też nie jest zbyt chętna do zwierzeń. Jej pojawienie się wywołuje jednak zamieszanie w relacjach ojca z dziećmi. Obudzi tęsknotę za kobiecą troskliwością, czułością i miłością. Czy na tej skazanej za zagładę wyspie jest jeszcze promień nadziei na lepsze jutro?

Dla mnie mroczność książki była magnesem, który ciągnął mnie ku wyspie. Chciałem być tam razem z jej bohaterami. Nie przestraszyły mnie fale, dotkliwe zimno, deszcze i wichury. Nie przestraszył mnie mroczny labirynt podziemnej bazy. Chciałbym się cieszyć nadzieją Orlyego na uratowanie nasion, posłuchać gry na skrzypcach Raffa i opiekować się fokami wraz z Fen. Chciałbym pocieszyć Dominica, że będzie dobrze... Wkrótce przypłynie statek... Tylko czy jego przybycie rozwiąże wszystkie problemy? Czy można ułożyć sobie nowe życie poza wyspą?

poniedziałek, 13 lipca 2026


 







Ruth Ware

KOBIETA Z POKOJU JEDENASTEGO

Żeby dobrze zrozumieć fabułę ,,Kobiety z pokoju jedenastego" trzeba wpierw przeczytać lub obejrzeć adaptację innej książki Ruth Ware ,,Kobieta z kabiny dziesiątej". Bez tego ani rusz...

Dziennikarka Lo Blacklock powraca! Po urodzeniu dwóch synów, umoszczeniu sobie domowego gniazdka w Nowym Jorku u boku kochającego męża Judaha, Lo postanawia wrócić do zawodowego życia. Korzystając z zaproszenia milionera Marcusa Leidmanna wyjeżdża do Szwajcarii, by opisać dla gazety uroczystość otwarcia luksusowego hotelu. Rutynowe zadanie w niezwykle atrakcyjnych okolicznościach. Sama przyjemność. Było by pięknie i wspaniale gdyby nie przypadkowe (chociaż nie do końca) spotkanie ze starą znajomą (z poprzedniej powieści) - Carrie. I tu zaczyna się pełny zagmatwanych zdarzeń roller coaster z krymianalnym finałem.

W porównaniu do ,,Kobiety z kabiny dziesiątej" nowa powieść Ruth Ware warta jest tyle co odgrzewane kotlety. Da się strawić, ale bez zachwytu. Stopień komplikacji zdarzeń wydaje się ciężkostrawny. Naiwność Lo nie popłaca, a jej dobre serce nie pozwala opuścić toksycznej znajomej Carrie.

Jeżeli Ruth Ware raz trzeci spróbuje dopisać dalsze losy dzielnej Lo Blacklock to chyba sobie odpuszczę.. Tymczasem oceniam książkę na dobry z małym minusem.