Amanda Peters
ZBIERACZE BORÓWEK
Całe życie na kilkuset stronach powieści. Jak opowiedzieć bolesną historię rodzinnej traumy? Jak przekazać opowieść o kilkudziesięciu latach życia, które mogło przecież wyglądać zupełnie inaczej, gdyby nie... Właśnie... To pytanie o gdybanie jest jakimś podprogowym motywem wybrzmiewającym z kart powieści Amandy Peters.Dwie historie: Joego i Ruthie, rodzeństwa pochodzącego z indiańskiej rodziny mieszkającej w latach 60-tych w Nowej Szkocji rozchodzą się pewnego dnia w którym małoletnia Ruthie znika bez śladu na plantacji borówek. Joe będzie do końca życia obwiniał samego siebie, że to przez niego zniknęła jego siostra. Ruthie po porwaniu zyska nową tożsamość i szybko zapomni o swoich indiańskich korzeniach.
Dwie opowieści o losach i charakterach bohaterów, ciężarach podjętych przez nich decyzji, o popełnionych grzechach i próbie ich odkupienia. Czyta się to wszystko na jednym prawie wydechu z podskórnym mrowieniem, a może i nawet łezką wzruszenia.






