czwartek, 18 czerwca 2026


 






John Ironmonger

Wieloryb i koniec świata


Książka Johna Ironmongera ukazała się w 2015 roku. Jeszcze na długo przed pandemią Covid-19, przed wojną USA-Iran o dostęp do cieśniny Ormuz. A jednak przenikliwość autora w jakimś stopniu przewidziała owe wydarzenia i ich skutki, które odbiły się na życiu przeciętnego mieszkańca ziemi. Za tą wizjonerskość właśnie podziwiam tę książkę.

,,Wieloryb i koniec świata" nie jest jednak lekturą publicystyczną, choć wiele dywagacji natury gospodarczo-społecznej jest w niej przemyconych. To przede wszystkim powieść o losach mieszkańców małej, zapomnianej przez świat kornwalijskiej wioski St Piran, którzy w obliczu nadchodzącego kryzysu potrafią zewrzeć szyki i wspólnie przygotować się na apokalipsę.

To także piękna opowieść o tęsknocie za bliskością z drugim człowiekiem. Joe Haaku, komputerowy analityk bankowy ucieka ze świata londyńskiego City na kraniec świata do St Piran, by tam odnaleźć spokój, zrozumienie, przyjaźń, a może i nawet miłość. Właśnie ta odsłona powieści jest tym, co mnie najbardziej w niej poruszyło. A opisane surowe piękno morskiego wybrzeża Kornwalii to dodatkowy literacki smaczek.

poniedziałek, 8 czerwca 2026

 

Shō Ishida

ZALECA SIĘ KOTA

Kot lekiem na całe zło. Brzmi pięknie i nieco fantastycznie. Tak jak cała tajemnicza klinika doktora Kokoro w ukrytym zaułku wielkomiejskiego Kioto. Na wszelkie problemy psychiczne, czy to depresja, stres, czy pogubione relacje doktor Kokoro przypisuje kurację pobytową z kotem. I o dziwo, jak pokazują kolejne historie, terapie okazują się niezwykle skuteczne.


Wydaje się, że to książka łatwa i przyjemna w odbiorze. Opisuje jednak prawdziwe problemy z którymi zmaga się współczesny, wielkomiejski wyrobnik próbujący ułożyć sobie życie w zagonionym, zapracowanym i wyobcowanym świecie. A może ten świat, który oferuje nam deficyt relacji z drugim człowiekiem uda się uratować dzięki kotom. Brzmi pięknie i nieco fantastycznie. Czy tylko miłośnicy kotów mogą w to uwierzyć?

Zaleca się tę lekturę wszystkim szukającym wytchnienia od wielkomiejskiego pędu życia.