Markus Zusak
poniedziałek, 16 sierpnia 2021
Remigiusz Mróz
EKSTREMISTA
wtorek, 20 lipca 2021
Katarzyna Bonda
FLORYSTKA
KSIĘGI ZAPOMNIANYCH ŻYĆ
poniedziałek, 24 maja 2021
Mirosław Bujko
SĄD OSTATECZNY
wtorek, 11 maja 2021
Kristen Roupenian
KOCIARZ
Dałem się zwieść recenzjom z ,,The New Yorkera" i sięgnąłem po opowiadania Kristen Roupenin, które rzekomo miały być ,,fascynujące, przenikliwe, zachwycające". Zagłębiając się jednak w ich treść czułem się jak nieproszony gość, który wtargnął omyłkowo na imprezę dla kompletnie obcego mu towarzystwa. Nie potrafiłem wejść w świat amerykańskich kobiet rozdartych dylematami związanymi z dojrzewaniem, seksualnością, pożądaniem i sposobami jego zaspokajania. Wmawianie czytelnikowi, że to próba opowieści o samotności, zagubieniu i poczuciu winy w erze Instagrama, Tindera i #MeToo jest jedynie marketingowym zabiegiem promocyjnym. Owszem, trudno odmówić autorce talentu i sprawnego warsztatu pisarskiego. Opowiadania czyta się szybko, a historie intrygują i z pewnością dają do myślenia. Niestety, mnie nie zachwyciły, ani nie pociągnęły w żaden sposób.
Myślę, że ten zbiór opowiadań spodobałby się wielbicielom (wielbicielkom) serialu ,,Seks w wielkim mieście". Ja do tego grona nie należę.
piątek, 7 maja 2021
Kevin Barry
NOCNY PROM DO TANGERU
Nie przekonują mnie żadne nagrody autora, ani prestiżowe nominacje dla tej książki. Ta powieść to sięgnięcie dna. Dosłownie. Pogrążona w mętnej narracji opowieść o dwóch zdegenerowanych, podstarzałych Irlandczykach siedzących w beznadziejnym oczekiwaniu na kolejny prom w hiszpańskim porcie Algeciras. W oczekiwaniu na co, na kogo? Na Dilly, córkę jednego z nich (nawet nie wiadomo którego)? Czy może bardziej na rozrachunek z beznadziejnego życia, a może na jakieś rozgrzeszenie?
Co tak naprawdę serwuje nam autor Kevin Barry w ,,Nocnym promie do Tangeru"? Festiwal bluzgów, hiper kombinacji wulgaryzmów zmiksowanych z religijnymi wezwaniami, opis masturbacyjnych ekscesów na przemian z narkotycznym pędem zaspokajania popędu płciowego z kimkolwiek popadnie. Opis ,,radosnego" życia heroinowych szmuglerów.
Jednak w całej tej powieściowej kloace jest jakiś drobny przebłysk normalnego, ludzkiego żalu, smutku i tęsknoty za byciem kochanym. Żal za prawdziwą, utraconą miłością. Dlatego dwaj podstarzali Irlandczycy dadzą spokojnie przejść Dilly na prom, nie zatrzymując jej. To może być szansa dla tej młodej dziewczyny na inne, lepsze życie. I jedyna szansa dla tej książki.






