środa, 7 stycznia 2026

 

John Darnielle

WILK W BIAŁEJ FURGONETCE

Puszczając od tyłu nagrania ostro brzmiących kapel rockowych można podobno usłyszeć zakodowane wiadomości o satanistycznym wydźwięku. Bohater książki - Sean Phillips usłyszał zdanie: ,,Wilk w białej furgonetce" i próbował z czymś to sobie skojarzyć. Podobnie jak Seanowi taki i mnie podczas czytania książki Johna Darniella nie udało się wychwycić jakiegoś głębszego sensu. 


Fabuła z pozoru intrygująca. Świat fabularnej gry korespondencyjnej wymyślonej przez Sena podczas jego szpitalnej rekonwalescencji. Wyimaginowana twierdza Trace Italian do której żadnemu z graczy nie udało się dotrzeć. Prawie. Dwójka licealistów z Filadelfii Lance i Carrie potraktowała grę bardzo serio, co zakończyło się dla nich tragicznie. Sean też ma za sobą doświadczenie tragicznego incydentu. Tylko co z tego wszystkiego wynika? Ja nie umiałem sobie na to pytanie odpowiedzieć. Do czego miała zaprowadzić retrospekcja wspomnień Seana? Odstawiam książkę w bladym klimacie niezrozumienia i w zasadzie bezrefleksyjnej obojętności. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz