środa, 25 lutego 2026

 









Marlen Haushofer

ZABIJEMY STELLĘ. PIĄTY ROK

Dwie nowele, dwa światy, dwie zupełnie różne historie ale jakby w podobnym nastroju i tonie.

,,Zabijemy Stellę" to wnikliwa, drobiazgowa wręcz analiza przyczajonego zła, które sączy się stopniowo z destrukcyjnych relacji w małżeństwie, rodzinie. Zło, czy też fałsz nie zostaje tu przedstawione twarzą w twarz, tylko maluje się z opisów codzienności, wypadków i insynuacji jakie przedstawia narratorka: żona i matka wpatrzona melancholijnie w widok ogrodu za oknem.

"Piąty rok" to też kobieca historia, tylko, że opowiedziana z perspektywy małej dziewczynki wychowywanej na wsi przez dziadków. Świat otaczającej przyrody to jedno, a pytania pozostające na obrzeżu tego świata do drugie. Pohukuje odległe echo wojny i ludzkich tragedii.

Oba opowiadania spina posłowie tłumaczki Małgorzaty Gralińskiej. Dzięki niemu poznajemy intrygujący życiorys Marlen Haushofer i o wiele lepiej rozumiemy obie nowele.

wtorek, 17 lutego 2026

 

Sebastian Barry

TYMCZASOWY DŻENTELMEN


Spowiedź z życia zwykłego człowieka Jacka McNulty - Irlandczyka ze Sligo. Czy było to jednak zwykłe życie? Ślub z piękną Mai Kirwan pochodzącą z dobrej, zamożnej rodziny. Służba w brytyjskiej armii podczas II wojny światowej. Przemierzanie świata od Zachodniej Afryki po Indie. A po wojnie praca w agendzie ONZ w Akrze w Ghanie.

Pełnia szczęścia? Nic bardziej mylnego. Opis życia Jacka McNult'ego to nieustające pasmo rodzinnych klęsk, udręk, walk z nałogami i własnymi zmorami. Starał się kochać Mai Kirwan, czy przyczynił się do jej destrukcyjnej depresji? Chciał być bohaterem wojennym, czy tylko uciekał przed koszmarem wojny domowej? Miał być wzorowym ojcem, a jednak w domu stale go nie było. Aspirował do roli dżentelmena, choć ulegał zgubnym nałogom picia i hazardu, które go niszczyły.

Ciężka atmosfera unosi się nad tym wspomnieniami. Małe przebłyski radości przyćmiewają ciemne chmury nieustających nieszczęść i kłopotów. Mimo to narracja wciąga jak bagno w swe gęste i mroczne czeluście. I choć wiemy, że ta powieść nie może mieć dobrego zakończenia, trudno się jej oprzeć. Nie można jej porzucić i tak po prostu puścić w niepamięć.

poniedziałek, 9 lutego 2026


 








Donna Tartt

TAJEMNA HISTORIA

Pięknie wydana przez ,,Znak" ,,Tajemna historia" zachęca wręcz do smakowania się każdą stroną powieści. Dla mnie to jednak było danie przesadnie obfite i trawione z wielkim mozołem.

Historia nietypowej przyjaźni sześciu studentów z Hampden studiujących filologię klasyczną pod mentorską opieką ekstrawaganckiego, acz inspirującego profesora Morrowa. Właśnie, czy była to przyjaźń? Może bardziej uzależnienie, fascynacja i poczucie egalitaryzmu? A może niezwykła osobowość jednego z nich - Henrego i jego nieograniczone zasoby finansowe sprawiały, że wszyscy oni czuli się wyjątkowo, ponadprzeciętnie? Gdy jednak sprawy wymykają się spod kontroli ich znajomość zostaje wystawiona na śmiertelną próbę. Aby zachować tajemnicę nieumyślnie zawinionej śmierci trzeba będzie pozbyć się najsłabszego ogniwa - Bannego Corcorana.

Powieść o zbrodni, poczuciu winy i zagłuszaniu sumienia. Mogło być wciągająco, ale jak to u Donny Tartt wszystko jest rozwlekane do niemiłosiernych granic detali. Dlatego w połowie powieści zaczęła męczyć mnie fabuła, w której szukałem drugiego dna, ukrytej tajemnicy, która dokona niespodziewanego zwrotu akcji. Niestety nic takiego nie znalazłem. Nie czuję się jednak zawiedziony. Bardziej zmęczony, acz szczęśliwy, że bez wyrzutów sumienia dobrnąłem do końca.